Airline Tycoon Hangar

Airline Tycoon First Class - opis dodatku

Pamiętaj! Każda kolejno wydana część serii zawiera praktycznie całą zawartość części poprzednich (pomieszczenia, lotniska, misje itp.).

Zajrzyj też do opisu pierwszego Airline Tycoon, opisu dodatku Evolution oraz opisu ostatecznej wersji Deluxe .

Airline Tycoon First Class to pierwszy, samodzielny dodatek do AT - nie wymaga on posiadania wersji podstawowej, a na płycie zawiera praktycznie 100% zawartości pierwowzoru, którą zarazem subtelnie poszerza. Ta część nie wyszła nigdy pudełkowo na rynku polskim, aczkolwiek w 2003 roku pojawiła się na płycie z magazynem GameStar. Sama idea i przebieg rozgrywki oczywiście nie uległy zmianom, skupmy się więc na tym, co First Class rozszerza.

Od razu po włączeniu gry zobaczyć możemy lekko odmienione menu - zamiast niebieskich odcieni, ujrzymy karmelowe, zaś w tle przygrywa nowy soundtrack, który jednak nadal jest muzyką w formacie MIDI (obecnie uchodzącą za retro, ale kompletnie niewspółczesną w latach wydania gry). W oczy rzuca się wybór kampanii - oprócz pełnej przygody na 6 misjach rodem z oryginału, mamy do wyboru drugą, liczącą 10 nowych wyzwań, o nieco bardziej złożonym charakterze.

Tu jest jakoś karmelowo!

Oryginalna gra pokazywała życie lotniska w cyklu dobowym (co się oczywiście nie zmieniło), tu zaś - co może z początku łatwo umknąć - doszedł… cykl pór roku. Zależnie od faktycznej daty (albo losowej, co można zmienić w ustawieniach), za oknami terminala zobaczymy inną pogodę i kolory, aż po śnieg zasypujący otoczenie lotniska. To kosmetyczny detal bez wpływu na grę, ale właśnie takie dopracowane detale stanowiły o sile całej serii.

Przyszła zima, a ja nie mam płaszczu na spacer do hangaru…

Samo lotnisko, choć poza nowym budynkiem nie różni się od już znanego, kryje po kątach nowe przedmioty; klej, spinacze, cukierki (tak z alkoholem, jak i bez niego), rękawice, puszkę coli i śmierdzące bomby. Każdy ma swoje zastosowanie (wszystkie opisujemy w dziale Porad ogólnych), będące dla rozgrywki drobnymi, ale jednak umileniami. Największa jednak zmiana w całej rozgrywce wiąże się z zupełnie nowym pomieszczeniem - halą cargo, która choć z zewnątrz nie różni się od znanego hangaru, to jej rolą jest dostarczyć zleceń na transport towarów! Ta z pozoru niewielka nowość nadała grze nowej dynamiki - w przypadku transportów cargo nadal tak samo ważne są czas i odległość, ale jednocześnie większe zlecenie można rozbić na kilka samolotów (albo obsłużyć jednym, wahadłowo). Za to zabawa w naprzemienne przewozy pasażerów i towarów ma sens, ale adaptacja kabiny kosztuje, więc zmusza do planowania z głową.

Skrzynki, paczki, kontenery - złap je wszystkie!

Posiadane samoloty część pierwsza pozwalała doposażać. I tutaj pojawia się nowa opcja: udogodnienia nie tylko w zakresie jakości kabiny pasażerskiej, ale też pod względem wyposażenia technicznego - zmodernizować możemy silniki, kokpit, systemy ratunkowe (kamizelki, kapoki, albo pontony) i podwozie. A także ustalić liczbę sprzątaczek przypadającą na dany statek powietrzny.

W razie zagrożenia, każdy pasażer pompuje kółko do pływania.

Koniec dnia pracy, to koniec nowości, owszem, ale każdy kolejny nie musi zaczynać się od powtarzalnej pogawędki z dyrektorem lotniska. Oto przed nowym dniem otrzymujemy proste tabelaryczne podsumowanie osiągnięć wszystkich czterech graczy, z opcją pominięcia briefingu, zabrania się do swojego biura i rozpoczęcia dnia bez spotkania, jeśli akurat nie mamy na nie ochoty (marzenie każdego pracownika korporacji, nieprawdaż?).

To zaczyna wyglądać niebezpiecznie podobnie do Excela, albo - co gorsza - PowerPointa!

First Class nie było rewolucją, ale subtelnym rozwinięciem kilkuletniej wówczas gry, które nadawało jej nowej prędkości. Z perspektywy lat warto je znać… tylko jako ciekawostkę, bo całą jego zawartość włączono w późniejsze, łatwiej dostępne i z założenia bogatsze edycje (Evolution i Deluxe). Nie da się ukryć, że pod względem wydawniczym panował wokół tego dodatku lekki chaos. Ponieważ pierwsza część serii nigdy nie ukazała się na rynkach anglojęzycznych, to na nich właśnie First Class było debiutem serii (premiera w USA 27 stycznia 2001 r.). Wydawca zadecydował więc o wypuszczeniu tejże wersji… bez podtytułu "First Class" na okładce (ten był jednak nadal obecny na ekranie ładowania, czy we wszystkich menu). W Polsce natomiast mieliśmy pewną nieciągłość: podczas gdy na rodzimym rynku niemieckim First Class ukazało się 24 marca 1999 r., tak u nas dopiero pół roku później - 11 września - wyszła część pierwsza serii. Luźne zapowiedzi pracowników CD Projektu (głównie na grupach dyskusyjnych) sugerowały przymiarki do wydania nienazwanego "expansion packa" pod koniec 1999 roku (oczywiście, tym mógłby być tylko First Class), ale temat przewinął się tylko kilka razy i ucichł bez echa. Tym samym ostatecznie nad Wisłą First Class nie zobaczyliśmy.

⏫

Multiplayer

Ukończywszy wszystkie misje i mając bagaż doświadczeń z zarządzaniem linią lotniczą, pora spróbować sił przeciw żywym graczom, w grze sieciowej, co w First Class umożliwiono po raz pierwszy (późniejsze edycje Evolution i Deluxe również tryb multiplayer udostępniły, w formie praktycznie identycznej). Niestety multiplayer jest ograniczony jedynie do gry swobodnej, tzn. nie mamy wyznaczonych żadnych zadań, które musimy wypełnić - naszym celem jest zatem supremacja na rynku lotniczym. Moduł multiplayera nie jest bardzo rozbudowany; brak jest aplikacji do obsługi dedykowanego serwera, toteż za hosta robić musi jeden z graczy. Nigdy też nie było scentralizowanych serwerów oferujących łączenie graczy przez Internet i narzędzi zestawiających tunelowane połączenie - toteż jeśli współgracze nie są w tej samej sieci lokalnej, samemu trzeba zestawić VPN, co dla wielu jest utrudnieniem.

Włączyć kody, czy nie? Tak wiele trudnych pytań…

Do dzieła jednak! W multiplayerze, tak jak i w singlu, obecne na lotnisku są cztery linie lotnicze - te nieobsadzone przez ludzi przejmą boty (zarazem, oczywiście, maksymalna liczba graczy również wynosi czterech). Synchronizacja to zawsze w grach sieciowych rzecz ważna, więc każde wejście do opcji uruchamia pauzę dla wszystkich, a jeśli któryś z graczy odbywa poranny briefing, to inny nawet po jego pominięciu musi poczekać. Z kolei regulacja prędkości gry wymaga tego samego ustawienia u wszystkich z ludzkich graczy. Grę sieciową można też zapisać i wznowić w innym terminie. Wszystko przebiega bez większego zaskoczenia.

Dobry menedżer musi być cierpliwy.

Podczas gry można się komunikować z innymi graczami na kilka sposobów. Pierwszym z nich jest telefon, po rozpoczęciu połączenia - zamiast oryginalnych dymków z kilkoma liniami dialogowymi - otwiera się nowe okienko czatu 1:1. Zamiast telefonu, można po prostu złapać innego gracza na otwartej przestrzeni portu lotniczego i porozmawiać twarzą w twarz. Ciekawostką jest możliwość swobodnego przesłania konkurencji pieniędzy podczas osobistej bądź telefonicznej rozmowy (a co na to urząd skarbowy, hę?). Istnieje też nieco mniej immersyjny publiczny chat do rozmów z wszystkimi (albo tylko wybranymi) graczami - bez wyszukiwania ich na lotnisku, ani wybierania ich telefonu z growej listy kontaktów.

Wysyłaliśmy BLIKi, zanim to było modne.

W grze sieciowej można w pełni wykorzystać narzędzia znalezione na lotnisku, jak choćby klej - można nim przykleić żywego konkurenta i tym samym uziemić go do końca dnia, a kombinerki pomogą odciąć światło w biurze przeciwnika (czego nie było w singleplayerze!). Poza tymi "sabotażem własnej roboty", rozgrywka sieciowa nie różni się praktycznie niczym. No, może oprócz wrażeń z rywalizacji międzyludzkiej :) Trzeba jednak uczciwie przyznać, że multiplayer, niezależnie od wersji Airline Tycoon (czy First Class, czy późniejsze wcielenia Evolution bądź Deluxe) nigdy nie należał do najlepszych. Stabilność i prędkość zawsze sprawiały pewne problemy - może nie katastrofalne, ale na pewno utrudniające zabawę. Która to zabawa, koniec końców, do najgorszych nie należy - ale wymaga przebycia przez ograniczenia techniczne wynikające z prostoty implementacji trybu wieloosobowego.

⏫

vear, 13.09.2003. ostatnia aktualizacja: vear, 29.07.2026 r.
© 2003 - 2026 Airline Tycoon Hangar. No AI used here whatsoever.