
Evolution, drugi już samodzielny dodatek do poczciwego Airline Tycoon - czego możemy się spodziewać tym razem? Podobnie jak u poprzednika, uwzględnienia całej dotychczasowej zawartości. Klasycznie już, wszystko co zawierała część pierwsza oraz wszystko co dodało wydanie First Class (misje, transport towarów, multiplayer itd.), jest zawarte w Airline Tycoon Evolution. Podobnie też jak w ATFC, Evolution jest dodatkiem samodzielnym, który żadnej wcześniejszej części nie wymaga. Oczywiście, sama podstawa rozgrywki żadnym diametralnym zmianom nie uległa, za to dodano kolejną garść unowocześnień, o których poniżej. Warto wcześniej przeczytać opisy Airline Tycoon i First Class, by poznać układ odniesienia.
I tym razem pierwszą rzucającą się w oczy nowością jest zmieniona stylistyka menu, choć znów jest to zmiana tylko kosmetyczna. W przeciwieństwie do poprzednich wersji, w tle nie ma lotniska, lecz części, z których buduje się samoloty. Nieprzypadkowo! Najbardziej wyrazistą nowością, już po uruchomieniu gry i odprawie, jest nowe pomieszczenie - na prawo od sprzedawcy nowych samolotów, galeria ciągnie się dalej aż do pomieszczenia z wielkim napisem "HITECH" nad wejściem - to właśnie tam projektować można swoje nowe, od początku do końca własne, samoloty. Za odpowiednią stawkę.
Kolejną z dużych innowacji jest biuro ochrony - sabotaże konkurencji dawały w kość? Teraz - za odpowiednią sumę - problem skończy się raz na zawsze. W firmie Safe&Secure, której siedzibę bezpiecznie zakamuflowano pomiędzy gabinetem dyrektora a agencją reklamową, możesz dokładnie uzgodnić co i jak ma być monitorowane, żeby nieszczęściom zapobiegać, a nie po fakcie czytać w gazetach.
W wersji First Class doszła możliwość retrofitu samolotów w zakresie oprzyrządowania, a na tym samym ekranie regulować można było liczbę sprzątaczek na dany samolot. Evolution zmienia jeden z pozoru niezauważalny detal - nie ustalimy już standardów sprzątania naszych statków powietrznych, ale w zamian uregulujemy proporcje miejsc pierwszej i drugiej klasy. To ma znaczenie! Pierwsza klasa to więcej miejsca na nogi, a więc przy obsłudze regularnych połączeń te miejsca zejdą za wyższe pieniądze. O ile oczywiście nasz marketing zachęci pasażerów do dodatkowych wydatków. Tym samym w szczegółach naszych połączeń doszła możliwość ustalenia odrębnych cen dla klasy pierwszej i drugiej. Lekkim paradoksem jest, że nie wprowadził tego dodatek mający First Class w nazwie - ale lepiej późno, niż wcale :)
Jeśli wrócić na chwilę do menu, łatwo zauważyć rozrost kampanii - do wyboru mamy już trzy (6 misji z Airline Tycoon, 10 z First Class oraz 10 dodanych przez Evolution). Na tym jednak nie koniec atrakcji, bo - jak zawsze w tej serii - przygotowano też szereg pomniejszych "smaczków", które dodają rozgrywce kolorytu. Po lotnisku rozrzucono kolejny zestaw przedmiotów (dokładniejszy opis w poradniku). W tajnym pokoju PetrolAir możemy zamówić 5 nowych sabotaży, co łącznie z dotychczasowymi daje 15 sposobów na podgryzienie konkurencji. Wisienką na torcie - ale tylko dla niecierpliwych graczy - są nowe kody. Wartą jedynie historycznego odnotowania nowalijką były funkcje internetowe - gra miała możliwość wymiany projektów samolotów w obrębie całej społeczności graczy, a także tablicę rankingową najlepszych menedżerów. Obie te funkcje po latach przestały działać wraz z wyłączeniem serwerów.
Pomimo pewnych wad (jak np. zakończenie kampanii bez pożegnalnego wideo spinającego klamrą całe wysiłki, inaczej niż w poprzednich częściach), Evolution było rozszerzeniem nieco większym od First Class (a jeśli za grę zabrać się nie znając poprzedniego dodatku, to przeskok uderzał jeszcze bardziej), do tego odniosło stosunkowo duży sukces rynkowy (oczywiście, pozostając w pewnej niszy - to nie był tytuł z pierwszych stron gamingowych magazynów). Na polskim rynku gra doczekała się wydania przez firmę Cenega Poland, które jednak odbiło się lekką czkawką. Polskie tłumaczenie zawierało szereg błędów (w tym nawet… ortograficznych), które częściowo załatano wydanym patchem (dostępny w dziale Download), zaś do dubbingu zatrudniono aktorów mniej wyrazistych aniżeli w części pierwszej. Mimo to, mnóstwo polskich graczy po ten tytuł sięgnęło, a już po premierze gra złapała kolejny oddech lądując na płytkach dołączonych do czasopism (Komputer Świat Gry Extra oraz PC Fun). Do dziś jest to dobry punkt wyjścia do poznania serii - jeżeli akurat tę część masz pod ręką, niekonicznie jest sens kupować wersję Deluxe.
Airline Tycoon Evolution - opis dodatku

