Airline Tycoon Hangar

Airline Tycoon - opis gry

Na przełomie września i października 1999 A.D. ukazał się w Polsce Airline Tycoon. Wydany i w pełni zlokalizowany został on przez niezastąpiony CD-Projekt. Jak na czas ukazania się gry, grafika nie była już hiper-nowoczesna (bo komiksowa), lecz pozostawała bardzo przyjemna dla oka. Z tłem muzycznym nie było wiele lepiej - muzyka była w formacie MIDI, który już nie jest tak miła dla ucha. Znacznie lepiej w Airlinie jest z mową i efektami dźwiękowymi - głosu użyczyli znani (i zarazem dobrzy) polscy aktorzy. Efekty dźwiękowe są dość dobrze zrealizowane, poza odgłosami samolotów, które zawsze brzmią tak samo, niezależnie, czy startuje Iłjuszyn czy Concorde :).

Na samiutkim początku gry, jeszcze w menu, stajemy przed wyborem jednej z czterech dostępnych linii lotniczych (Sunshine Airways, Falcon Lines, Phoenix Travel lub Honey Airlines) oraz imiona jej menedżera, czyli postaci, w którą przyjdzie nam się wcielić. Każdy dzień pracy zaczyna się punktualnie o 9.00 spotkaniem u dyrektora lotniska, na którym dowiesz się, jak stoi twoja (i nie tylko) linia lotnicza.

W AT masz dwie metody zarobku; pierwsza i na początek najlepsza to zlecenia. Zlecenia możesz przyjmować w jednym z dwóch biur podróży - Air Travel, gdzie znajdziesz przeróżne zlecenia, oraz Z Ostatniej Chwili (w wersji angielskiej zwane Last Minute), gdzie dostępne zlecenia są do zrealizowania w bieżącym dniu, ewentualnie następnym, lecz są one z reguły lepiej płatne niż w Air Travel. Alternatywnym źródłem zleceń są oddziały. Możesz je wykupić na licytacji u dyrektora lotniska lub porozmawiać o współpracy z konkurencją. Dzwoniąc do danego oddziału, otrzymujesz listę zleceń podobną do tych z biur podróży. Wszystkie z nich odbywają się "z" lub "do" miasta, z którym się połączyłeś.
Drugą, czasami lepszą, metodą zarobku jest realizacja rejsowych połączeń. Konkretne trasy dostępne do realizacji znaleźć można na tablicy ogłoszeń umieszczonej przy biurze dyrektora lotniska. Opłacalność połączenia zależy od obłożenia, jakiemu Twoje samoloty muszą stawić czoła. Jeśli przez miesiąc nie wyrobisz 10% popytu na połączeniu - zostanie Ci ono odebrane. Zarobek jest rzecz jasna zależny od liczby przewiezionych pasażerów pomnożonej przez cenę biletu. Z kolei liczba chętnych na podróż zależy od popularności i wizerunku tegoż połączenia. Żeby do tego wszystkiego nie było zbyt różowo, za obsługę danego połączenia musisz zapłacić. Kwota ta jest zależna od relacji.

Jedną z poważniejszych wad gry jest codzienna rutyna. Najbardziej doskwiera ona w swobodnej grze; Twoje działania sprowadzają się do tego samego - codziennego ustalania lotów, czy ewentualnych sabotaży. Możesz sobie jednak umilić każdy dzień na kilka sposobów: poprzez czytanie nagłówków prasowych w kiosku bądź rozmowę z barmanem w kawiarni, który poda ci użyteczne wskazówki.

Atrakcji pobocznych wobec codzinnego zarządzania firmą jest wiele. W Airline Tycoon można bowiem swobodnie poruszać się po całym lotnisku - dostępne są takie pomieszczenia jak sklep wolnocłowy czy kawiarnia, w której możesz pogadać nawet z pijakiem i powspominać jak "kiedyś to było" :) Eksploracja przy pierwszym kontakcie z grą stanowi niezłą frajdę, bo w każdym z pokojów znajdziemy i coś praktycznego i coś zabawnego. Z czasem oczywiście do wszystkiego człowiek przywyka, ale wciąż przyjemnie poruszać się po dobrze znanym, dopracowanym lotnisku. Nagłówki z pierwszych stron gazet w kiosku nie przestają zaskakiwać, a ulotka z "Aloha" w jednym z biur podróży autora tych słów kiedyś zachęciła do wybrania się w prawdziwym życiu na Hawaje :)

Na samym początku trudno jest wzlecieć od razu na wyżyny biznesu. Z dniem rozpoczęcia gry masz na koncie 1,5 - 5 mln zł (zależy od trybu gry), podczas gdy najtańszy z jako-takich samolotów (np. DC10) kosztuje ok. 30 mln. Jaka jest na to rada? Albo dokonać zakupu tanich i niezbyt powalających parametrami technicznymi, acz błyszczących od nowości samolotów, albo kupić używane w muzeum. Wprawdzie napis "Bank" może dawać nadzieje na kredyt, ale jak to w życiu, każdy kredyt wymaga wkładu własnego, a i swoje kosztuje...

Airline Tycoon na pewno nie jest grą łatwą (zwłaszcza na początku), ale mogę zagwarantować, iż nie jest gorsza od innych Tycoonów, więc jeśli lubisz te klimaty - biegnij po Airline'a, choć niekoniecznie do sklepu, bo tam gry już od dawna na próżno szukać (co nie dziwi, patrząc na lata, które już minęły od premiery) - zajrzyj zatem na Allegro, być może tam coś znajdziesz. Możesz spokojnie kupić jedną z kolejnych części, zawierają one 100% funkcjonalności i cech (przynajmniej tych pozytywnych, bo niektóre bugi poprawiono) wcześniejszych wydań. Jeśli nie masz awersji do dystrybucji cyfrowej, to Airline Tycoon Deluxe dostępne jest choćby w serwisach GOG.com czy Steam.

vear, 11.10.2003 r. ostatnia aktualizacja: 06.03.2018 r.

Copyright © 2003 - 2018 Airline Tycoon Hangar.
Powielanie jakiejkolwiek części serwisu bez zgody redakcji zabronione.